Debiut Ladies Rally Team w 3. Polskim Rajdzie Legend.

Redakcja

1 września, 2026

18 kobiet, dziewięć rajdowych Fiatów 126p i jeden wspólny cel – dotrzeć do mety.
Ladies Rally Team zadebiutował w 3. Polskim Rajdzie Legend, jednym z najbardziej widowiskowych wydarzeń poświęconych historycznemu motorsportowi w Polsce.
Pierwszy tak duży start zespołu zakończył się nie tylko wspaniałym widowiskiem, ale również podium załogi #95 – Karoliny P. i Gabi D.

Dziewięć Maluchów na starcie w Polanicy-Zdroju

W dniach 27–29 sierpnia 2026 roku Polanica-Zdrój i Kotlina Kłodzka stały się centrum historycznego motorsportu. Trzecia edycja Polskiego Rajdu Legend zgromadziła załogi z wielu krajów oraz samochody reprezentujące różne epoki rajdowej historii. Organizatorem wydarzenia był Auto Moto Klub Kłodzko.

Wśród uczestników znalazł się również Ladies rally team – kobiecy zespół, który przyjechał do Polanicy-Zdroju z aż dziewięcioma przygotowanymi do rywalizacji Fiatami 126p.

Na liście znalazło się 18 zawodniczek tworzących dziewięć załóg, startujących samochodami z numerami od 89 do 97. Wszystkie Fiaty 126p Ladies rally team zostały zgłoszone w grupie Golden Age B, klasie B1.

Dla zespołu był to start szczególny. Kobiety o bardzo różnym doświadczeniu, zawodach i życiowych historiach stanęły razem przed jednym z największych dotychczasowych wyzwań projektu.

Jedne od lat były związane z motorsportem jako sędziowie, organizatorzy czy uczestniczki wydarzeń motoryzacyjnych. Dla innych przygoda z profesjonalną jazdą rajdową rozpoczęła się zaledwie kilka miesięcy wcześniej.

Połączyły je Fiaty 126p i decyzja, żeby spróbować czegoś, co jeszcze niedawno dla wielu z nich wydawało się całkowicie poza zasięgiem.

Cel? Przede wszystkim meta

Ladies rally team nie przyjechał do Polanicy z deklaracjami walki o zwycięstwo.

Priorytet był znacznie bardziej podstawowy: zdobywać doświadczenie, uczyć się, bezpiecznie przejechać odcinki i doprowadzić samochody do mety.

Rajd szybko pokazał jednak, jak wiele może wydarzyć się pomiędzy rampą startową a upragnioną metą.

Było zmęczenie, stres, błędy, ogromna koncentracja, problemy techniczne i sytuacje wymagające od zawodniczek szybkich decyzji. Była też praca pilotek, mechaników i całego zaplecza serwisowego, bez którego dalsza jazda wielu samochodów nie byłaby możliwa.

Fiat 126p po raz kolejny udowodnił przy tym, że jego niewielkie rozmiary nie oznaczają braku charakteru.

Załoga #95: Karolina P. i Gabi D.

Najlepszy wynik spośród dziewięciu załóg Ladies rally team osiągnęły Karolina P. i Gabi D., startujące Fiatem 126p z numerem 95.

Ich rajd również nie był pozbawiony trudnych momentów.

Jednym z nich była awaria samochodu, w wyniku której Karolina kończyła jeden z odcinków specjalnych, mając do dyspozycji tylko trzeci bieg. Mimo problemów załoga ukończyła OS i dotarła do strefy serwisowej, gdzie samochodem ponownie zajęli się mechanicy.

Były również sytuacje, które wymagały od kierowcy opanowania. Karolina szczególnie zapamiętała odcinek Spalona, gdzie udało jej się wyprowadzić samochód z trudnego poślizgu.

Jednocześnie, jak sama podkreśla, w pewnym momencie najważniejsza stała się świadomość, kiedy należy odpuścić.

Nie chodziło już o każdą kolejną sekundę. Chodziło o metę.

„Naszym celem była meta. Podium przeszło nasze najśmielsze oczekiwania”

Kiedy okazało się, że załoga #95 kończy rywalizację na trzecim miejscu, emocje wzięły górę.

„Chyba nadal do końca w to nie wierzę. Kiedy dowiedziałam się o trzecim miejscu, po prostu się popłakałam. Podczas tego rajdu było wiele trudnych sytuacji, problemy techniczne, ogromne zmęczenie, emocje i momenty, kiedy naprawdę wątpiłam, czy uda nam się dotrzeć do mety. Dlatego właśnie meta była dla nas najważniejsza. A fakt, że przy tym osiągnęłyśmy taki wynik, przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania” – mówi Karolina P.

Przed startem Karolina i Gabi nie kalkulowały miejsca w klasyfikacji.

„Nasze założenie od początku było bardzo proste: meta. Zarówno dla mnie, jak i dla Gabi najważniejsze było ukończenie rajdu. Nie czas, nie miejsce.”

I właśnie dlatego podium stało się dla nich czymś więcej niż sportowym wynikiem.

Kierowca bez pilota nie pojedzie

Karolina bardzo mocno podkreśla również rolę swojej pilotki. Rajdy są sportem zespołowym, a wynik samochodu #95 należy do całej załogi.

„Mam do Gabi stuprocentowe zaufanie. Jej największą siłą jest spokój i opanowanie. Potrafi uspokoić mnie właściwie w każdej sytuacji. Jej sposób dyktowania jest dla mnie idealny. Nie tylko podaje opis głosem, ale pomaga mi również gestami. Przy niej czuję się za kierownicą pewniej.”

To właśnie komunikacja pomiędzy kierowcą i pilotem była jednym z elementów, których zawodniczki Ladies Rally Team musiały nauczyć się podczas przygotowań do startów.

Szybkość jest bowiem tylko jednym z elementów rajdu. Równie istotne są opis trasy, koncentracja, wzajemne zaufanie, zarządzanie emocjami i umiejętność podejmowania decyzji pod presją.

Podium, na które pracuje znacznie więcej niż dwie osoby

Za wynikiem załogi stoją jednak nie tylko zawodniczki siedzące w samochodzie.

Podczas całego 3. Polskiego Rajdu Legend dziewięciu Maluchom towarzyszyło zaplecze serwisowe Ladies rally team. Mechanicy walczyli z awariami, przygotowywali samochody do kolejnych odcinków i wielokrotnie pracowali pod presją czasu.

Karolina nazywa ich wprost „rajdowymi aniołami”.

„Dzięki serwisowi w ogóle mogłyśmy jechać. Robili wszystko, żebyśmy znalazły się na kolejnym odcinku i mogły ukończyć każdy OS.”

Zawodniczka podkreśla także wsparcie całego zespołu oraz rodzin i partnerów obecnych w parku serwisowym.

Za zdjęciami pełnymi uśmiechów kryły się bowiem również zmęczenie, stres, frustracja i chwile zwątpienia. W takich momentach czasem jedno zdanie, gest czy zwykły uśmiech drugiej osoby wystarczały, aby wrócić do samochodu i jechać dalej.

Fiat 126p – mały samochód do wielkich rzeczy

Wybór Fiata 126p jako samochodu Ladies rally team nie jest przypadkowy.

Dla wielu zawodniczek Maluch jest częścią osobistej historii. To samochód rodziców, pierwszych rodzinnych podróży, dzieciństwa, pierwszych prób za kierownicą albo wspomnień związanych z ojcami i dziadkami.

Dziś ten sam samochód występuje w zupełnie innej roli.

Rajdowe Fiaty 126p Ladies rally team stały się narzędziem do nauki motorsportu, ale też symbolem całego projektu: niewielkie, niepozorne i dalekie od współczesnych rajdowych potworów, a jednocześnie wymagające, charakterne i zdolne dostarczyć ogromnych emocji.

Obecność aż dziewięciu Fiatów 126p Ladies rally team była też znaczącą częścią reprezentacji tego modelu podczas 3. Polskiego Rajdu Legend. Publiczna lista zgłoszeń obejmowała 145 załóg z 12 krajów, a dziewięć samochodów LRT tworzyło zwarty blok numerów 89–97.

Debiut, który jest dopiero początkiem

Pierwszy 3. Polski Rajd Legend w historii Ladies rally team dobiegł końca, ale dla zespołu ma być przede wszystkim początkiem kolejnego etapu.

Dziewięć załóg wraca z Polanicy-Zdroju z doświadczeniem, którego nie da się zdobyć podczas treningu. Każdy przejechany kilometr pokazał, nad czym trzeba jeszcze pracować – od techniki jazdy i tworzenia opisu po komunikację w załodze, odporność na stres i umiejętność radzenia sobie z nieprzewidzianymi sytuacjami.

A podium Karoliny P. i Gabi D. stało się symbolicznym zakończeniem tego debiutu.

Karolina zapytana po rajdzie, co powiedziałaby samej sobie sprzed pierwszego treningu, wiedząc, że kilka miesięcy później stanie na podium, odpowiedziała krótko:

„Jesteś silniejsza, niż myślisz. A jednak.”

A zapytana, czym był dla niej 3. Polski Rajd Legend, nie potrzebowała już długiej odpowiedzi:

„Spełnieniem marzeń.”

Materiał zewnętrzny.

Polecane: